Metalmania 2003

Hmm, szkoda ze nie widziałes Opetha i Samela bo byłem bardzo ciekaw jak wypadną. Moze eldzik cos powie wiecej ;). A moglbys jeszcze powiedziec jak to wygladało z tymi dwoma scenami? Bo niebardzo moge sobie to wyobrazic.. Nie zagłuszli sie nawzajem?
 
Mala scena byla ulokowana na koncu korytarza, kolo miejsca, w którym normalnie jest bufet, kolo jednego z wejsc na plyte duzej sceny. Co ciekawe, kapele grajace na malej i duzej scenie nie zagluszaly sie ani troche. Niestety, ze wzgledu na polozenie, przed mala scena bylo malo miejsca, i nawet porzadnego mlyna nie dalo sie rozkrecic...
 
aaa... z uwagi na dzidziusia wracalismy po 21 do domu, wiec Opeth i Samael nas ominal...
Łeee.... ;( ;( ;(. No coz, bede musiał poczekac az ktos z jakiego portalu zrobi relacje...
 
Co chcecie wiedziec?;) Ze Samael byl wykurwisty? Miazdzacy automat i wyjebiste gitary typowe dla Samael, niesamowite. Opeth pieknie, klimatycznie a zarazem ciezko i nostalgicznie:) Grali miedzy innymi Deliverance, skonczyli Demon of the fall. Zdjecia z tego, co widzialem (no prawie z wszystkiego, nie ma God Dethroned), sa juz na rockmetalu. Wiecej jak wywolamy filmy, ale nie wiem kiedy to bedzie. Cos jeszcze w skrocie opowiedziec?

PS. Relacja bedzie moze jutro u nas, bo czekam na czesc tej relacji od drugiego pismaka, bo samemu nie udalo mi sie paru koncertow zoabczyc.
 
Po pierwsze, to pierwszy raz w życiu słyszałem EC i muszę przyznać, że ja i moi towarzysze byliśmy pod niemałym wrażeniem (głównie wokalistki). Całkiem dobry występ!
Malevolent - też bardzo mi się podobało, bardziej niż God Dethroned i Vader. Na Exploited byłem tylko chwilę bo poszedłem po autograf Necrobutchera. Anathema - dla mnie rewelacja, ale ja nie potrafię być obiektywny w tym przypadku; do Anathemy mam wielki sentyment. Podobna sytuacje jest z Opethem! Uwielbiam ten zespół i aż się płakać chciało że grali tak krótko! Godhead Lament, The Drapery Falls, Deliverance i Demon of the Fall to zdecydowanie za mało! Ale wykonanie mistrzowskie!!
Co do Samaela, to show było niezłe, cała otoczka itd. ale co do muzyki.. no cóż, to nie jest już niestety stary, dobry Samael.
Na małej scenie spodobał mi się występ Vesanii, szkoda tylko, że nie widziałęm całego.
 
Jestem fanem Samaela starego i nowego, nowy jest rownie rozjebujacy jak stary. Inna sprawa, ze na sali bylo troche takich typow, co to znaja "Into The Pentagram" i cos tam jeszcze i dla nich to jest Samael, a ten okres tworczosci to ten zespol ma dawno za soba i troche mnie to smieszy, jak tacy goscie (nie mowie o Tobie) reaguja na to jakby nagle sie dowiedzieli, co gra Samael. Smieszne.
 
Tak, całkowicie się z Tobą zgadzam! Sam uważam, że zagrali bardzo przyzwoicie, to zdecydowanie ciekawa muzyka, ja jednak po cichu czekałem, że może zagrają bathomet throne. Jednak trochę bardziej lubię starsze płyty, nie gardzę jednak i tym co robią teraz.
 
Originally posted by Eldzik no wlasnie, tylko dobrze :cry: a Marta choc poprawnie zaspiewala, to jednak fizycznie nie dala rady. 10 godzin w podrozy w piatek, 2 godziny snu w nocy, potem od godziny 8 same wywaidy... nic dziwnego, ze sie slaniala na nogach

Ja EC słyszałem po raz pierwszy i podobało mi się bardzo, więc jest b. dobrze. Zespół zawsze patrzy na swój występ z innej perspektywy, bardziej krytycznie (wiem, bo sam coś tam gram), ale skoro publiczność była zadowolona to chyba nie można chcieć więcej, a z kim nie rozmawiałem, to opinie były pozytywne. A co do Marty, to jak na moje oko wyglądała nieźle
wink.gif
 
Na pewno bedzie z tego DVD Malevolent, ale biorac pod uwage nagrywanie, wiec pewnie bedzie taki material jak Mystic w 2001 roku albo cos w ten desen.